Fragment książki

Powrót do przyszłości

W obliczu tak tragicznej sytuacji ekonomicznej prezydent Bush doprowadził do przyjęcia przełomowego planu ratunkowego, który miał chronić gospodarkę. Mówił wtedy: „Te przepisy obronią i ustabilizują system finansowy Ameryki i zapoczątkują trwałe reformy, tak aby te problemy nigdy więcej nie miały miejsca”.

Wiele osób odetchnęło z ulgą, myśląc „Nareszcie rząd nas uratuje!”. Problem w tym, że to nie są słowa prezydenta George’a W. Busha. To słowa jego ojca, George’a H. W. Busha. W roku 1989 prezydent Bush senior zwrócił się do Kongresu o 66 miliardów dolarów na ratowanie kas oszczędnościowo-kredytowych. Jednak kwota 66 miliardów nie rozwiązała problemu. Kasy te znikły z rynku. Co więcej, planowany pakiet pomocowy w wysokości 66 miliardów dolarów ostatecznie kosztował podatników 150 miliardów – ponad dwa razy więcej, niż początkowo szacowano. Na co poszły te wszystkie pieniądze?

Jaki ojciec, taki syn

Mniej więcej 20 lat później, we wrześniu 2008 roku, prezydent George W. Bush domagał się 700 miliardów dolarów i złożył podobną obietnicę: „Dopilnujemy, żeby to się w przyszłości nie powtórzyło. Ale obecnie musimy rozwiązać problem. Po to jestem teraz w Waszyngtonie”. Dlaczego ojciec i syn mówią o ratowaniu gospodarki prawie to samo w odstępie 20 lat? Dlaczego złamano obietnicę prezydenta Busha seniora, że system zostanie naprawiony?